Procesy

Mapowanie procesu — przykład na obsłudze zamówienia

Poniżej jest kompletny przykład mapowania procesu — obsługa zamówienia od wpłynięcia maila do zaksięgowania wpłaty, rozłożona na jedenaście kroków, z czasami wykonania i oczekiwania, decyzjami i systemami. Przykład jest ilustracyjny, ale odwzorowuje układ, który powtarza się w większości firm usługowych i handlowych.

Jeśli szukasz najpierw instrukcji, jak taką mapę zrobić u siebie, jest osobno: jak zmapować proces krok po kroku.

Mapa procesu obsługi zamówienia w jedenastu krokach z zaznaczonymi dwiema decyzjami, czterema systemami i miejscami, w których dane są przepisywane ręcznie.


Punkt wyjścia

Firma: handel B2B, 14 osób, około 200 zamówień miesięcznie. Proces: obsługa zamówienia. Granica początkowa: zamówienie wpływa mailem na skrzynkę zamowienia@. Granica końcowa: wpłata zaksięgowana, zamówienie zamknięte.

Granice są tu ważniejsze niż wygląda. Bez nich mapa wciągnęłaby ofertowanie z jednej strony i windykację z drugiej — i zamiast jednego procesu powstałyby trzy.


Mapa stanu obecnego

#KrokKtoSystemWykonanieOczekiwanie
1Odebranie maila z zamówieniemObsługa klientaSkrzynka mailowa2 min3 h
2Przepisanie pozycji do arkuszaObsługa klientaArkusz na dysku8 min0
3Sprawdzenie stanów magazynowychObsługa klientaProgram magazynowy6 min0
4Decyzja: towar dostępny?Obsługa klienta
5aPotwierdzenie terminu do klientaObsługa klientaSkrzynka mailowa5 min0
5bZapytanie do dostawcy o terminZaopatrzenieSkrzynka mailowa6 min2 dni
6Wprowadzenie zamówienia do systemuObsługa klientaERP10 min4 h
7Kompletacja i wysyłkaMagazynERP25 min1 dzień
8Przepisanie danych do fakturyKsięgowośćProgram do faktur7 min1 dzień
9Wysyłka faktury do klientaKsięgowośćSkrzynka mailowa3 min2 h
10Decyzja: wpłata w terminie?KsięgowośćBank
11Zaksięgowanie wpłatyKsięgowośćProgram księgowy4 min0
Razem76 minok. 4,5 dnia

Co widać dopiero na mapie

Cztery rzeczy, których nikt nie potrafił nazwać przed rozrysowaniem procesu.

Suma pracy to półtorej godziny, a proces trwa cztery i pół dnia. Praca stanowi około 1% czasu przejścia. To znaczy, że przyspieszanie samych czynności nie ma sensu — wszystko, co da się zyskać, siedzi w oczekiwaniu.

Te same dane są wpisywane ręcznie cztery razy. Z maila do arkusza, z arkusza do ERP, z ERP do programu do faktur, na końcu do księgowego. Każde przepisanie to okazja do literówki, a przy 200 zamówieniach miesięcznie to około 200 przepisań tych samych pozycji miesięcznie na każdym z czterech odcinków.

Arkusz w kroku 2 nie istnieje w żadnej procedurze. Powstał, bo ERP był kiedyś wolny, i został, chociaż powód zniknął. Mapa stanu obecnego wyłapuje takie rzeczy właśnie dlatego, że opisuje stan faktyczny, a nie zamierzony.

Krok 8 czeka dobę na czynność trwającą siedem minut. Nie dlatego, że księgowość jest przeciążona — dlatego, że nikt jej nie informuje, że wysyłka poszła. Informacja czeka, aż ktoś zajrzy.


Wnioski i decyzje

Nad taką tabelą zadaje się trzy pytania. Oto odpowiedzi dla tego procesu.

Który krok można usunąć? Krok 2. Arkusz nie jest już potrzebny do niczego poza przyzwyczajeniem. Usunięcie go skraca proces o 8 minut i likwiduje jedno z czterech przepisań.

Gdzie oczekiwanie przekracza wykonanie dziesięciokrotnie? W krokach 1, 6 i 8. We wszystkich trzech przyczyna jest ta sama: brak powiadomienia. Nikt nie wie, że jest co robić, dopóki nie sprawdzi ręcznie.

Które przejścia między systemami są ręczne? Wszystkie cztery — i to jest lista startowa do automatyzacji, w kolejności od najprostszego.


Mapa stanu docelowego

Po decyzjach proces wygląda tak:

#KrokZmiana
1Odebranie zamówieniabez zmian — dalej mail
2Przepisanie do arkuszausunięte
3Sprawdzenie dostępnościbez zmian
4Decyzja o dostępnościbez zmian
5Potwierdzenie do klientaautomatyczne po wprowadzeniu do ERP
6Wprowadzenie do ERPbez zmian — tu wchodzi człowiek
7Kompletacja i wysyłkapowiadomienie do księgowości automatyczne
8Przepisanie do fakturyfaktura z danych z ERP
9Wysyłka fakturyautomatyczna
10Kontrola wpłatyautomatyczne przypomnienie po terminie
11Zaksięgowaniebez zmian

Cztery ręczne przepisania schodzą do zera, a trzy miejsca oczekiwania znikają, bo informacja jedzie sama zamiast czekać na sprawdzenie.

Zwracam uwagę na to, czego tu nie ma: człowiek nadal wprowadza zamówienie do ERP i nadal podejmuje decyzję o dostępności. To są kroki wymagające oceny i zostają po stronie ludzi. Automatyzacja objęła wyłącznie przenoszenie danych i powiadamianie — czyli dokładnie to, co wychodzi z mapy jako mechaniczne.


Ile to daje

Uczciwie: oszczędność czasu pracy jest umiarkowana, a skrócenie czasu przejścia — duże.

Znikające czynności to około 15 minut na zamówienie, czyli przy 200 zamówieniach około 50 godzin miesięcznie. Ale ważniejsze jest to, że proces przestaje trwać cztery i pół dnia, bo zniknęły trzy przestoje wynikające wyłącznie z braku powiadomienia.

To jest typowy rozkład korzyści w procesach biurowych i warto go znać przed rozmową o wdrożeniu. Kto sprzedaje automatyzację samą oszczędnością etatów, zwykle pomija tę drugą, większą część.

Metodę stojącą za tym przykładem opisaliśmy w tekstach mapowanie procesów biznesowych i jak zmapować proces krok po kroku. Rachunek kosztów i zwrotu z takiego wdrożenia rozpisaliśmy osobno w artykule ile kosztuje automatyzacja.

Chcesz wdrożyć automatyzację w swojej firmie?

Umów darmową konsultację — pokażemy, jak zastosować wiedzę z tego artykułu w praktyce.

Bezpłatnie. Bez zobowiązań. 30 minut, które mogą zmienić Twoją firmę.